Jelczem w Himalaje WB Group Himalaya Expedition – Śladami Uczestników Wyprawy Annapurna South 1979

Jelczem w Himalaje – Śladami Uczestników to wyjątkowa inicjatywa Macieja Pietrowicza. Ma na celu przebycie tej samej trasy Polska-Nepal, którą w 1979 roku przebyli himalaiści wyprawy Annapurna South. O prawdziwej wyjątkowości wyprawy świadczy jednak to, czym Uczestnicy  pokonają odległość prawie 10 000 kilometrów. Środkiem transportu jest oryginalny Jelcz – taki sam, jak ten, który pokonał tę trasę w 1979! Jako partnerzy akcji, serdecznie zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami!

Wyprawa jeleniogórska na Annapurnę Południową

Wyprawa jelczem w Himalaje odbywa się śladami uczestników pierwszej jeleniogórskiej wyprawy na Annapurnę Południową. Piętnastoosobowa ekspedycja pod dowództwem Jerzego Pietkiewicza wyruszyła z Jeleniej Góry do Nepalu w dwóch grupach: pierwsza pojechała jelczem, a druga poleciała na miejsce samolotem. Łącznie w wyprawie brało udział 15 osób: Konstanty Bałuciński, Zbigniew Czyżewski, Bogdan Dejnarowicz, Roman Hryciów, Józef Koniak, Marian Piekutowski, Jerzy Pietrowicz, Jerzy Pietkiewicz, Julian Ryznar, Wiktor Szczypka, Kazimierz Śmieszko, Marian Tworek, Krzysztof Wielicki, Ryszard Włoszczowski, Jerzy Woźnica.

Oryginalna trasa przejazdu jelcza z Jeleniej Góry do Nepalu.
Oryginalna trasa przejazdu ekspedycji

Część ekipy jadąca jelczem musiała pokonać prawie 10 000 kilometrów przez kraje Bloku Wschodniego, Turcję, Iran, Afganistan i Pakistan. Jak wspominali uczestnicy, w drodze minęli aż trzy wojny: domową w Kurdystanie, interwencję sowietów w Afganistanie i wojnę pakistańsko-indyjską o Kaszmir. Trasa przebiegała następująco:

Uczestnicy wyprawy zdobyli szczyt, jednak w wyniku kilku niefortunnych wydarzeń z wyprawy nie wróciło trzech z nich: Józef Koniak, Jerzy Pietkiewicz i Julian Ryznar. Ze względu na to tragiczne wydarzenie, wyprawa została przez wielu zapomniana. Wydarzenia tej ekspedycji wracają do świadomości publicznej dzięki staraniom syna jednego z uczestników, Macieja Pietrowicza.

Jelczem w Himalaje: jakim samochodem jechali uczestnicy?

Jelczem w Himalaje ciężarówka ekspedycji marki jelcz stoi na tle Himalajów
Jelczem w Himalaje nie da się pojechać bez zapasów. Te, razem ze sprzętami, przewożone były w charakterystycznych żółtych beczkach.

Samochód, którym w 1979 jechali uczestnicy wyprawy i teraz kontynuatorzy tradycji, to polska ikona motoryzacji, a zwłaszcza samochodów ciężarowych: jelcz serii 300. Produkcja jelcza serii 300 rozpoczęła się w 1968 roku, w miejsce wysłużonego (i bardzo awaryjnego) uniwersalnego samochodu dużej ładowności A80 Żubr. Jelcz 300 miał spełniać taką samą funkcję jak swój poprzednik, jednak być przy tym bardziej niezawodnym i komfortowym. Miał jednocześnie korzystać z jednostki napędowej o większej mocy i poprawionego zawieszenia.

Jelcz wykorzystywany przez uczestników wyprawy był nieco zmodyfikowany. Zespół dostosował go do podróży długodystansowej, ale komfort załogi wbrew pozorom nie był priorytetem. Przede wszystkim chodziło o przewiezienie sprzętu i aprowizacji dla uczestników wyprawy – całość ładunku musiała wystarczyć zarówno na przejazd, jak i na długą wspinaczkę. W charakterystycznych żółtych beczkach jelcz przewiózł uczestnikom:

  • namioty i sprzęt wspinaczkowy
    • Część sprzętu można było zdobyć bezpośrednio na miejscu, jednak nie wszystko i nie zawsze wystarczającej jakości. Podstawę trzeba było przywieźć ze sobą.
  • żywność
    • Aprowizacja musiała wystarczyć na długą podróż oraz na pobyt w Nepalu.
  • części zamienne
    • Części samochodowe dostępne są na całym świecie, jednak nie wszędzie dostanie się takie części, które będą pasowały do Jelcza 315.
  • część uczestników
    • Spośród piętnastoosobowej wyprawy, aż 9 osób podróżowało jelczem. Ponieważ kabina nie pomieści tak dużej grupy, część z nich musiała odbyć podróż w ładowni!
  • kontrabandę
    • Załogi często nie miały zewnętrznego finansowania na wystarczającym poziomie, dlatego część środków pieniężnych trzeba było zdobywać w trakcie przejazdu, sprzedając rzeczy wywiezione z Polski.
Jelczem w Himalaje - jelcz 315 w typie "wywrotka".
Jelcz serii 300 był bardzo uniwersalną konstrukcją, którą łatwo było dostosować do różnych zadań

Jelcz 315 był wiernym towarzyszem polskich wypraw w Himalaje. Wziął udział w aż 11 wyprawach! Pierwsza wyprawa z jego udziałem odbyła się  1971 roku, a ostatnia w 1986. Pozostałe wyprawy wspierały inne pojazdy serii 300. Platforma jelcza okazała się na tyle solidna i godna zaufania, że zyskała sobie dużą sympatię i popularność wśród użytkowników. O jego uniwersalności świadczy chociażby liczba nadwozi użytkowych, które można było zobaczyć w Polsce.

Jaką trasę pokonają podróżujący śladami uczestników wyprawy z 1979?

Trasa, którą pokona wyprawa w tym roku, jest zbliżona do tej sprzed 42 lat, jednak nie jest identyczna. Organizatorzy podzielili ją na 26 etapów, których pokonanie zajmie najkrócej 5 godzin, a najdłużej 14 godzin. Harmonogram wyprawy uwzględnia zmienne wynikające ze specyfiki krajów. Przykładowo, według szacunków turecki etap Ankara – Erzincan ma 685 kilometrów i zostanie pokonany w 8-10 godzin, z kolei pakistański etap Kweta – Multan ma 634 kilometry, a pokonanie go zajmie wyprawie od 11 do 14 godzin. Poszczególne miejscowości, które wyznaczają etapy to:

  • Unia Europejska (+ Turcja)
    • Jelenia Góra, Orawa, Mór, Bukareszt, Echowo, Gebze
    • Podróż europejskimi drogami, pomimo że nie należy do najtańszych, jest raczej bezproblemowa. Dobrze rozwinięta sieć dróg i ustandaryzowane przepisy pozwalają na sprawne pokonanie każdego z etapów.
  • Turcja
    • Gebze, Ankara, Erzıncan, Doğubayazıt
    • Turcja standardem swoich dróg nie odbiega zbytnio od Europy. Różnica zaczyna się dopiero na wschodzie kraju, gdzie sieć dróg jest utrzymana gorzej, a sytuacja polityczna wciąż jest dość napięta. Południowo-wschodnie partie Turcji, Kurdystan, wciąż są regionem działań zbrojnych.
  • Iran
    • Tebriz, Teheran, Jazd, Bam, Kerman
    • Podróż przez Iran może okazać się pełna wybojów – dosłownie i w przenośni. W wyniku kolejnych sankcji nakładanych na kraj władze i aparat bezpieczeństwa bardzo niechętnie odnoszą się do cudzoziemców. Nawet kamerka GoPro może zostać uznana za sprzęt szpiegowski i stanowić pretekst do rewizji. Przejeżdżając przez Iran należy mieć możliwość kontaktu z ambasadą.
  • Pakistan
    • Taftan, Kweta, Multan, Wagah
    • Według relacji kierowców regularnie jeżdżących po Pakistanie, główne drogi nie różnią się od europejskich, również w kwestii miejsc przeznaczonych do odpoczynku. Natomiast po zjechaniu z głównych tras sytuacja drastycznie się zmienia: nawierzchnia często pełna jest dziur i nierówności, a przepisy ruchu drogowego praktycznie nie funkcjonują.
  • Indie
    • Ambala, New Delhi, Lucknow, Barhani Bazar
    • Indie słyną z chaosu na drogach. Relacje kierowców jeżdżących po tym kraju mówią o trudnych warunkach drogowych oraz o niebezpieczeństwach w postaci przeładowanych pojazdów, częstych wypadków i kradzieży. Dla Europejczyka jeżdżenie indyjskimi drogami może być niezapomnianą przygodą.
  • Nepal
    • Pokhara
    • Na pytanie “jak jeździć po Nepalu” wielu kierowców odpowiada: wolno. Nieduże odległości pokonuje się w długim czasie, a wąskie drogi wymagają częstego używania klaksonu. Trudne warunki drogowe w Nepalu i pokonywanie niebezpiecznych tras, jakkolwiek mogą męczyć kierowców i pasażerów, często traktowane są jako świetna frajda i przygoda wspominana przez lata.
  • Indie
    • Barhani Bazar, Kanpur, Guna, Indore, Dhule, Mumbaj
    • Powrót przez Indie zasadniczo nie różni się od jazdy w tamtą stronę. W Mumbaju jelcz wjedzie na statek i wróci do Polski drogą morską.
Trasa przejazdu jelczem w Himalaje. Na trasie zaznaczone są miejscowości, w których zatrzyma się wyprawa.
Współczesna trasa przejazdu Jelczem w Himalaje WB Group Himalaya Expedition

Jelczem w Himalaje. Jaki jest cel podróży śladami uczestników wyprawy na Annapurna South ’79?

Pamięć i pomoc! Przejazd jelczem w Himalaje jest inicjatywą Macieja Pietrowicza – syna jednego z Uczestników. Maciej założył fundację Pietrowicz Śladami Uczestników w celu zachowania pamięci o wyprawie oraz pomocy humanitarnej potrzebującym. Pierwsza wyprawa odbyła się w 2019 i miała na celu umieszczenie tabliczki upamiętniającej wejście na szczyt Annapurna South w 1979. Przy okazji Maciej zobaczył, jak wygląda życie i edukacja dzieci w Nepalu, co skłoniło go do podjęcia kolejnej wyprawy w roku 2021. Tym razem jednak wyprawa nie ma na celu wspinaczki, więc przestrzeń ładunkowa jelcza wypełni pomoc humanitarna dla nepalskich dzieci. Wyprawa wesprze przytułek w Katmandu, w którym schronienie znajdują dziesiątki potrzebujących: dzieci, bezdomnych dorosłych, starych i niedołężnych.

Ponieważ większość sprzętów została zapewniona przez hojnych sponsorów, głównym przedmiotem zbiórki jest teraz uzupełnienie pomocy humanitarnej oraz zakup paliwa do samochodu. Jako partnerzy akcji, BBA Transport System wspiera fundację i uczestników wyprawy swoim doświadczeniem w organizacji transportów oraz nagłośnieniem sprawy. Gorąco zachęcamy do wsparcia inicjatywy!

WESPRZYJ AKCJĘ RAZEM Z NAMI

Jelczem w Himalaje: obecność akcji w mediach

Nie tylko my dbamy o to, aby cała akcja nie przeszła niezauważona. Partnerem tytularnym wyprawy jest Grupa WB, której technologie wesprą uczestników (np. dzięki dostępowi do systemu komunikacji). Wyprawa przyciąga uwagę wszędzie, gdzie tylko pojawi się jelcz, a media z chęcią informują o postępach. Jelcz 300 pojawił się w takich mediach jak: Fakty TVN, Dzień Dobry TVN, Teleexpress, Radiowa Trójka, RMF FM, Menway Interia, TVP info, Trucks & Machines, Logistyka.rp.pl, Truckfocus i wiele, wiele innych. Jelcz jest także gwiazdą wielu zlotów i spotkań. Robi furorę nie tylko na konwencjach górskich, lecz także na przeglądach filmów i piknikach rodzinnych. W 2019 roku, podczas XXIV Festiwalu Górskiego, załoga jelcza rozstawiła pełnowymiarowy, oryginalny obóz wspinaczkowy przywieziony z Himalajów.

Jakie są koszty przejazdu trasy?

Żadna wyprawa samochodem na trasie dłuższej niż do sąsiedniego spożywczaka nie jest rzeczą tanią. Nie inaczej jest w przypadku tak dużej jednostki, jak Jelcz serii 300. Poza kosztami spalania, do wydatków, na które trzeba być gotowym, należy dodać  stałe koszty opłat drogowych. A te potrafią być znaczne. Dla norm emisji Euro 0 koszty te przedstawiają się następująco:

  • Polska: od 0,40 do 0,53 PLN za kilometr
  • Słowacja: do 12 ton DMC – 0,108 EUR, powyżej 12 ton 0,23 EUR za kilometr
  • Węgry: 270 PLN za dobę (winieta HuGo)
  • Rumunia: 11 EUR za dobę (Rovinieta)
  • Bułgaria: 0,11 BGN (ok. 23 groszy) za kilometr
  • Turcja: 90 EUR za przejazd (tylko część Turcji podlega opłatom)
  • Afganistan: brak opłat

Po podliczeniu opłat drogowych, za samą możliwość przejazdu wskazaną trasą, fundacja będzie musiała zapłacić ponad 1000 złotych! Przyjmując standardowe średnie spalanie na poziomie 28 litrów na 100 kilometrów i obecne ceny oleju napędowego, koszt przejazdu w jedną stronę wyniesie ponad 16 000 PLN! Trzeba przy tym pamiętać, że jelcz może nie spełniać norm Euro 0, co wiąże się z wyższymi stawkami, a kraje, przez które będzie przejeżdżał, mogą pobierać różne opłaty dodatkowe (np. za przejazdy przez tunele i mosty). Do tego optymistycznego szacunku trzeba podchodzić z dużą ostrożnością.

Historia polskiego himalaizmu: jelczem w Himalaje

Jelczem w Himalaje. Wierzchołek góry pokryty śniegiem. Z lewej strony chmura.
Wierzchołki Himalajów zawsze są pokryte śniegiem.

Historia polskiego himalaizmu liczy sobie co najmniej 85 lat. Pomimo anegdotycznych historii o Polakach w Himalajach i Karakorum jeszcze z pierwszej połowy XIX wieku, oficjalnie pierwsza polska organizacja wysokogórska została założona w 1936. Pierwsza wyprawa wyruszyła w 1939 i zakończyła się zdobyciem przez Polaków Nanda Devi. Na kolejną wyprawę wysokogórską trzeba było poczekać do 1960. W 1976 odbyło się aż 13 polskich wypraw, a w 1977 22 wyprawy zdobyły 102 szczyty. Rozpoczynał się złoty wiek polskiego himalaizmu, który potrwał aż do końca lat 80.

Polacy znani są z dokonania pierwszych zimowych wejść na wiele ośmiotysięczników. Zapał i przecieranie szlaków przyniosły polskim wspinaczom miano Lodowych Wojowników. Ośmiotysięczyniki zdobyte przez Polaków zimą to:

W ogólnym rozrachunku, 10 z 14 zdobytych zimą ośmiotysięczników jako pierwsi zdobyli Polacy.

Sławni polscy himalaiści

Pośród wszystkich polskich himalaistów część okryła się wyjątkową sławą. Jedni z najbardziej znanych to:

  • Wanda Rutkiewicz 
    • Była jedną z najlepszych himalaistek w historii. Zdobyła 17 szczytów, w tym 8 ośmiotysięczników. Jej publikacje (w tym książki, listy i pamiętniki) przyczyniły się do wzrostu świadomości na temat wspinaczki wysokogórskiej i emancypacji himalaizmu kobiet. Jako pierwsza kobieta zdobyła szczyt K2. Zaginęła podczas wspinaczki na Annapurnę w 1992.
  • Jerzy Kukuczka
    • Jako drugi człowiek na świecie zdobył Koronę Himalajów i Karakorum, wytyczył aż 11 nowych dróg na ośmiotysięczniki i jako jedyny człowiek w historii zdobył dwa ośmiotysięczniki jednej zimy. Uważał, że wspinaczka jest sportem i na igrzyskach w Calgary ’88 otrzymał srebrny medal olimpijski. Zginął w trakcie zdobywania Lhoste od południa – spadł w dwukilometrową przepaść w 1989.
  • Krzysztof Wielicki
    • Pierwszy zdobywca Mount Everest, jeden z pierwszych zdobywców Korony Himalajów i Karakorum. W trakcie swojej kariery wsławił się licznymi szybkimi wejściami na szczyty. Dalsza działalność Wielickiego to między innymi organizacja i kierownictwo wypraw w Himalaje. W 2018 koordynował akcję ratunkową Elisabeth Revol i Tomasza Mackiewicza na Nanga Parbat.
  • Piotr Pustelnik
    • Pomimo że nie ukończył pierwszego kursu wspinaczki (instruktor uznał, że nie nadawał się do wspinaczki), został zdobywcą Korony Himalajów i Karakorum. Jest twórcą projektu “Trzy Korony” i prezesem Polskiego Związku Alpinizmu. Z wykształcenia jest inżynierem chemikiem.
  • Leszek Cichy
    • Jako pierwszy Polak zdobył “Koronę Ziemi” – najwyższe szczyty wszystkich kontynentów. Jest współautorem wielu artykułów i publikacji poświęconych alpinizmowi i himalaizmowi. Poza najwyższymi górami świata wspina się też w niższych pasmach – często można spotkać go w Tatrach i Alpach.
  • Maciej Berbeka
    • Jako pierwszy w historii dokonał zimowego wejścia na szczyty Himalajów i Karakorum: Manaslu, Czo Oju i Broad Peak. Jako pierwszy człowiek w historii przekroczył wysokość 8000 m n.p.m. w Karakorum. Poza wspinaczką działał jako artysta – malował i układał scenografie do sztuk teatralnych. Zaginął w 2013 podczas zejścia ze szczytu Broad Peak.
  • Adam Bielecki
    • Jest szczególnie znany ze zdobywania szczytów bez butli tlenowych. Jako 10. Polak zdobył K2. W 2013 jako pierwszy zdobył zimą Broad Peak –  między innymi razem z Maciejem Berbeką. W 2018 razem z Denisem Urubko, Jarosławem Botorem i Piotrem Tomalą przerwali zdobywanie K2, by wziąć udział w akcji ratunkowej na Nanga Parbat.

Gdzie dowiesz się więcej o akcji?

Jesteśmy sponsorem brązowym wyprawy i zależy nam na powodzeniu akcji – stąd z przyjemnością i dumą przygotowaliśmy powyższy tekst. Jeśli potrzebujesz więcej informacji na temat wyprawy Jelczem w Himalaje WB Group Himalaya Expedition, koniecznie odwiedź następujące strony:

AKCJA FUNDRAISINGOWA

FANPAGE “ŚLADAMI UCZESTNIKÓW”

STRONA FUNDACJI “PIETROWICZ ŚLADAMI UCZESTNIKÓW”

KANAŁ YOUTUBE

Ponownie gorąco zachęcamy do wspierania inicjatywy oraz śledzenia na bieżąco, co w trawie piszczy. Wyjazd już w przyszłym miesiącu!

[Ocen: 1 Średnio: 5]

Powiązane artykuły

Komentarze do: “Jelczem w Himalaje WB Group Himalaya Expedition – Śladami Uczestników Wyprawy Annapurna South 1979”

  • I am гeally loving thee theme/design օf үour web site.
    Do yօu ever гun innto any internet browser
    compatibility issues? Α couple οf my blog audience haave complained ɑbout my bblog not
    operating correctly іn Explorer bսt lօoks great in Chrome.
    Dⲟ youu have any suggestions tߋ һelp fix tһis pгoblem?

    Have a look ɑt my blog: website

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użycz tych znaczników HTML tagów i atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

14 − trzy =