Na rynku morskim początek roku przynosi sporo zamieszania, zwłaszcza w kontekście planowania tras i dostępności miejsca. Najważniejszym tematem pozostaje Kanał Sueski – po długiej przerwie obserwujemy pierwsze, ostrożne próby powrotu kontenerowców na tę trasę. Nie jest to jeszcze pełne przywrócenie normalności, a raczej faza testowa, którą każdy armator traktuje inaczej.
Najbardziej odważnie poczynia sobie CMA CGM, który zaczął już selektywnie kierować swoje jednostki przez Morze Czerwone na trasie z Dalekiego Wschodu do Europy.
Z kolei Maersk podchodzi do tematu znacznie ostrożniej – po udanych próbach pod koniec zeszłego roku, wciąż wstrzymuje się z ogłoszeniem pełnego powrotu na główne szlaki przez Suez. Większość pozostałych graczy na razie tylko bacznie obserwuje sytuację.
Ważne zastrzeżenie dotyczące trasy
Jednym z najważniejszych założeń naszego newslettera jest transparentność informacji dlatego też muszą Państwo wiedzieć, że mimo deklaracji armatora CMA dotyczących prowadzenia serwisów przez Kanał Sueski, nie możemy zagwarantować w 100%, iż konkretny kontener zostanie faktycznie skierowany na tę trasę. Decyzje operacyjne w tym zakresie pozostają po stronie armatora i mogą ulec zmianie/przekierowaniu jednostek na dłuższą trasę wokół Przylądka Dobrej Nadziei (Cape of Good Hope). Nawet jeśli zabukujemy serwis „sueski”, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że towar ostatecznie popłynie dłuższą drogą. Monitorujemy to na bieżąco i będziemy Was informować o każdej zmianie.
Jeśli chodzi o koszty i miejsce na statkach, sytuacja u poszczególnych armatorów mocno się rozjechała:
- Maersk (MSK): Tutaj sytuacja z miejscem jest obecnie bardzo trudna, a stawki poszły w górę. Odnotowujemy też przypadki rolowania kontenerów, więc trzeba liczyć się z opóźnieniami.
- MSC: Odnotowaliśmy niewielkie podwyżki stawek, ale na ten moment dostępność miejsca (space) jest na przyzwoitym poziomie.
- CMA CGM: Obecnie oferują jedne z najniższych stawek na rynku. Co ważne, dla załadunków z portów Ningbo, Szanghaj czy Yantian, miejsca jest obecnie pod dostatkiem, choć i tutaj zdarzają się już przesunięcia (rollings) ładunków na późniejsze terminy.
- Alianse (OA): Stawki są obecnie bardzo wysokie i mało konkurencyjne w porównaniu do pojedynczych armatorów.
Nasza podpowiedź
Jeśli szukacie oszczędności przy załadunkach z Chin, CMA CGM wygląda teraz najkorzystniej, ale ze względu na ryzyko rolowania kontenerów oraz niepewność co do ostatecznej trasy, warto mieć przygotowany plan awaryjny i zapas czasu.














